Coraz krótsze listy od Ciebie

piszesz że ogrodnik umarł
nikt się tej śmierci nie spodziewał
nawet kwiaty które sadził wczoraj

piszesz jeszcze ze jesień jest ładna
po ogrodzie po sadzie szaleje
jabłka nad ranem strąca
wszystkie powoli woła do siebie

u Ciebie też ze zdrowiem krucho
wiem - choć o tym nie wspominasz
poszarpane całkiem twoje nerwy
i jeszcze innych sto spraw

coraz rzadsze listy od Ciebie
listonosz tu chyba nic nie winien
coraz krótsze listy od Ciebie
szukamy się już tylko we mgle










Minęło wiele miesięcy,

Ale mnie nic nie minęło;
Czas dla mnie w miejscu przystanÄ…Å‚;
Takie jest, chłopcy, takie jest piekło

Na odgłos kroków po schodach
Serce wciąż skacze do gardła,
Że może jednak to ona,
Ona - to: piękna moja zagłada.

Ach, kiedy znowu ruszÄ… dla mnie dni?
Noce i dni!
I pory roku krążyć zaczną znów
Jak obieg krwi:
Lato, jesień, zima wiosna -
Do Boliwii droga prosta!
Wiosna, lato, jesień, zima -
Nic mi siÄ™ nie przypomina!

Ni żyć już można, ni umrzeć.
Wypłakać łzy doszczętnie;
Oddycham ledwie i z bólem,
Kością mi w gardle staje powietrze

Czy tak już będzie i będzie,
Boże mój, Boże, mój Boże.
Zawsze i wszędzie w obłędzie,
Boże mój, wbiłeś we mnie wszystkie noże!

Ach, kiedy znowu ruszÄ… dla mnie dni?
Noce i dni!
I pory roku krążyć zaczną znów
Jak obieg krwi:
Lato, jesień, zima wiosna -
Do Boliwii droga prosta!
Wiosna, lato, jesień, zima -
Nic mi siÄ™ nie przypomina!