Za oknem

po ogrodzie
pociÄ…g jedzie
po ogrodzie
pociÄ…g jedzie
drewno wiezie
za oknem
po ogrodzie
pociÄ…g jedzie
drewno wiezie

W ciemnej filiżance
huśta się śmierć
pobliska gałąź
ręką jej macha
dlatego lustro
jest takie pokreślone

Mimo wszystko pijÄ™
czarnÄ… herbatÄ™
w czterech ścianach nocy
jest taka mroczna
jak wiersze Trakla
Jest taka mroczna
jak wiersze Trakla

Za oknem
po ogrodzie
pociÄ…g jedzie
po ogrodzie
pociÄ…g jedzie
drewno wiezie
za oknem
po ogrodzie
pociÄ…g jedzie
drewno wiezie
na trumny










Brnąłem do ciebie maju  

przez mrozy i biele
przez śnieżyce i zaspy
i lute zawieje
przez bezbarwne szpitale
korytarze stycznia
w tych korytarzach słońce
gasło ustawicznie

a teraz maj dokoła maj
wyświęca ogrody
i cały ja i cały ja
zanurzony w jaordanie pogody
a teraz maj i maj i maj
dokoła się święci
od wonnych bzów szalonych bzów
wprost w głowie się święci

i płyną przeze mnie dmuchawce
jak dzieciństwa echa
i wielka jest majowa moc
kiedy niebo się do ziemi uśmiecha
śpi w twoim wnętrzu chłopiec
w chłopcu pierwszy zachwyt poznaję
z twoich ziaren wyrosnÄ… sady
strudzonemu pielgrzymką ulżyj dodaj wiary